Miło, że wpadłeś!
Poniżej lista kategorii
Po prawej - nasze kanały

Niezbędnik początkującego modelarza – kompletujemy budżetowy warsztat modelarski!

MODELARSTWO OD PODSTAW

Niezbędnik początkującego modelarza – kompletujemy budżetowy warsztat modelarski!

Modelarstwo – co jest potrzebne na początek? Co może poczekać?!

Niezbędnik modelarza to nasza odpowiedź na problem z jakim musi się zderzyć każdy, kto chce próbować swoich sił w modelarstwie plastikowym. Nie zawsze jasna jest kwestia w co trzeba się wyposażyć do sklejania modeli oprócz samego modelu. Osoby, które chcą zacząć zwykle mają ograniczony na nowe hobby budżet, a w gąszczu dostępnych, często drogich opcji łatwo się pogubić lub co gorsze, w ogóle się zniechęcić. Nie wszystko musisz mieć od razu, a nawet jeśli… Modelarski Świat rusza na ratunek!

Na dole w podsumowaniu znajdziesz przykładowe, pogrupowane listy zakupów, w zależności od potrzeb i zaawansowania.

Wycinanie i szlifowanie części z ramek

Jeśli nie chcesz od razu ponosić kosztów, bo nie wiesz czy się wkręcisz, albo jesteś na utrzymaniu rodziców i masz ograniczony budżet, poszukaj w domu takich rzeczy jak niewielkie cążki, najlepiej takie do obcinania paznokci i jakiś nożyk segmentowy, tzw. tapeciak, wysuwany, w którym ostrze podzielone jest na odłamywane fragmenty. Nie wydasz kasy a pierwsze parę modeli ogarniesz.

Za pomocą nożyków również można wycinać części,  odcinając je z ramki położonej na blacie,  a ostrza starczą na długo. Grunt aby części z ramek nie wyłamywać, np. palcami. Po wycięciu elementów modelu zostaną Ci na niech zadziory, które trzeba ściąć, aby zostało mniej do zeszlifowania – temu zadaniu też sprosta tapeciak.

Ogólnie „domowe” narzędzia to takie rozwiązanie na początek, które nie wymusza wydawania pieniędzy, gdy są one potrzebne na zakup modelu i chemii modelarskiej.

Gdy jednak znajdziesz fundusze i zdecydujesz się na zakupy,  pierwszym narzędziem, które powinieneś kupić jest nożyk modelarski z trójkątnym ostrzem. Wyglądem przypomina on chirurgiczny skalpel i także jest bardzo ostry.

wycinanie części z ramek

wycinanie części z ramek

Gdy złapiesz go w rękę, okaże się, że nożykiem modelarskim da się o wiele precyzyjniej wycinać części i je obrabiać, na przykład ścinać nadlewki. Różnica między takim nożykiem a segmentowym tkwi głównie w ostrości grotu, oraz jego precyzyjności (wąskie spiczaste ostrze wszędzie dojdzie). Warto też zainwestować w dobre, precyzyjne cążki modelarskie do wycinania z ramek.

Najprostszy skalpel to koszt kilkanaście złotych, za kilkadziesiąt możesz kupić zestawy z opcjonalnymi ostrzami o różnych kształtach, ale na początek wystarczy standardowe, trójkątne. Popularne są tanie i dobre narzędzia firmy Excel Hobby Tools, albo droższe, ale lepsze i ostrzejsze Olfa, ale wybór jest szerszy.

Same ostrza są wymienialne i łatwo dostępne. Można też zainwestować w profesjonalne, modelarskie cążki dla lżejszego wycinania z ramek, ale powinieneś poradzić sobie bez nich.

Cążki modelarskie do koszt od 20 do nawet 160 zł. Z reguły im wyższa cena tym rośnie jakość produktu.  Natomiast bardzo Ci się one przydadzą. Nawet najlepsze cążki do drutu ich nie zastąpią.

Jeśli boisz się o swoje biurko, możesz zakupić specjalną matę do cięcia – ostrze będzie się zatapiać w niej, a nie blacie.

Wycięte części trzeba opiłować z niechcianych fragmentów

Większość wyciętych części będziesz musiał oszlifować za pomocą pilniczka lub drobnego papieru ściernego. To jest podstawowa czynność, aby model ładnie się prezentował po sklejeniu, bez zbędnych artefaktów. Piłujemy między innymi różne skazy na częściach, przesunięcia form, miejsca po wycięciach z ramek – choć wprawna ręka dobrze z większością z nich poradzi sobie już skalpelem czy nożykiem.

pilniczki papierowe

pilniczki papierowe

Pilniki możesz podkraść żonie, siostrze lub dziewczynie, albo ruszyć się trochę dalej i zakupić w drogerii. Przydadzą się te klasyczne metalowe oraz fajne są papierowe „patyczki”, często o różnych gradacjach po dwóch stronach. Jak już wspomniałem, gradacje od 320 do 1200 w typowych zastosowaniach w zupełności wystarczą. Generalnie, do obróbki części jak widzisz nada się wiele przyrządów typowo kosmetycznych.

pilniczki modelarskie

pilniczki modelarskie

W sklepie modelarskim, można zakupić zestawy metalowych, precyzyjnych pilników o wąskich grotach w różnych kształtach – okrągłe, trójkątne, spiczaste itp. Przydadzą się do szlifowania określonych kształtów. W modelarskim są też zestawy wielofunkcyjne wielu firm, gdzie zestawiono razem pilnik, cążki, nożyk itp., często jest to rzeczywiście opłacalna opcja. Należy spytać o gradację, gdyż są takie naprawdę mikroskopijne jak i bardziej szorstkie.

Papiery ścierne wodne, te o bardzo wysokich gradacjach (2500 do kilku tysięcy) przydać się mogą przy szlifowaniu/matowieniu farby kładzionej pędzlem, pomiędzy kolejnymi warstwami. Przydadzą się np. głównie przy samochodach i motocyklach, gdzie karoseria musi być idealnie gładka.

Więcej o cięciu i piłowaniu przeczytasz tutaj:

Składanie drobnych części wymaga precyzji

Od samego początku musisz zaopatrzyć się na pewno w pensetę. Przyda się jedna z ząbkowanym chwytakiem, a dodatkowo jedna z ostrymi, iglastymi końcami, oraz jedna samo-zaciskająca (jest zaciśnięta a nacisk palcami ją rozwiera).pęseta modelarska

trzecia ręka

tzw. trzecia ręka

Bardzo fajne narzędzie to tzw. Third hand „trzecia ręka” – na stojaku mamy osadzoną lupę, oraz szczypce (jedną lub dwie), wszystko możemy obracać w dowolną stronę i kierunek. Mój egzemplarz kosztował około 30 zł.

Czym sklejać model – klej modelarski

  • Do części ze zwykłego plastiku

klej modelarski

kleje modelarskie

Do plastiku z którego robi się modele (polistyren), musimy posiadać klej modelarski. Kleje te działają na takiej zasadzie, że nadtapiają plastik w miejscu klejenia i wiążą ze sobą dwie części, tak jakby je spawały, dzięki czemu spoiwo jest trwałe i się nam nie rozklei. Najczęściej klej modelarski występuje w wersji z pędzelkiem albo igłą.

Jest sprawą indywidualną, jaki typ wybrać. Wiele osób lubi klej z igły, a mi tymczasem nie przypada on do gustu. Igła jest może bardziej przydatna do precyzyjnego klejenia, np. detali. Pędzelek przyda się do ogólnych zastosowań, łatwo nim smarować duże powierzchnie.

Z najtańszych jest np. Wamod „klej modelarski” w pędzelku, bardzo popularny jest już droższy Revell z igłą, oba widoczne na zdjęciu. Ten który bije na głowę wszystkie inne według mnie i gorąco go polecam to Tamiya Extra Thin. Jest to bardzo rzadki klej, który używa się zupełnie inaczej niż tamte – o czym trzeba pamiętać!

(Używając  Extra Thin, części najpierw dopasowujemy ze sobą i trzymając je złączone, w miejscu łączenia nanosimy kropelkę kleju z dołączonego, precyzyjnego pędzelka. Klej błyskawicznie rozchodzi się po łączeniu i wnika w nie, sklejając części. Jest to o wiele wygodniejsze i bezpieczniejsze rozwiązanie, niż smarowanie gęstym klejem i późniejsze pasowanie, gdzie niewprawnemu modelarzowi łatwo o wypłynięcie kleju i ciągnięcie się nadtopionego plastiku. Co gorsza, dotknięcie takiego miejsca, czy próba starcia kleju, skończy się zostawieniem niechlujnego odcisku naszego palca. Można to ewentualnie uznać, jako podpis naszego dzieła 😉 Klej jest droższy niż dwa wymienione wcześniej (17-30zł w zależności od sklepu), ale jak raz go kupisz, nie spojrzysz na tamte.)

  • Do części przeźroczystych jak owiewki, szybki, reflektorki

Tu ważna uwaga! Najczęstszy błąd początkujących to próba klejenia szybek na ten sam klej co do pozostałych części, lub co gorsza na kleje typu cyjanoakrylowe, jak superglue czy kropelka. W ten sposób opary kleju zmatowią szybkę i przestanie być ona przeźroczysta, a same spoiwo będzie bardzo brzydkie.

Części takie kleimy specjalnymi klejami typu clear, lub po taniości, klejem wikolowym. Oba mają tą zaletę, że nie matowią szybek i po wyschnięciu stają się niemal przeźroczyste (tu gorzej wikol). Klej jaki używam firmy Humbrol (ok 15-20zł) ma tą zaletę, że może służyć do tworzenia szkiełek przykładowo przyrządów na tablicy rozdzielczej, czy reflektorków. Wystarczy odpowiednią kroplę nanieść za pomocą wykałaczki w wybrane miejsce.

  • Do części metalowych, blaszek fototrawionych 

Najprostsze i zarazem zalecane początkującym modele ich nie zawierają, ale te droższe, bardziej „wypasione” z reguły mają kilka, kilkanaście części wykonanych z cieniutkich miedzianych blaszek fototrawionych, czasem też np. metalowe lufy do czołgu, czy druciane liny. Do wielu modeli są też takie części do „waloryzacji” dostępne osobno, do kupienia w zestawach pod konkretny model.

Jeśli nie wiesz do czego przydają się blaszki, już tłumaczę – niektórych, z reguły drobnych i cieniutkich części nie da się wykonać z plastiku tak precyzyjnie jak z blaszek. Przykładem mogą być siatki i grille, klamry i uchwyty lub pasy bezpieczeństwa w samolotach. Dodatkowo możemy je swobodnie wyginać w każdy sposób i uformować jak chcemy, np. rzeczone pasy.

Części takie sklejamy klejami cyjanoakrylowymi, takimi jak popularne „Superglue” i pokrewne. Na rynku są dostępne takie kleje w formie ciekłej – tak zwane błyskawiczne, oraz w żelu, o wydłużonym czasie wiązania. Zdecydowanie rekomenduje te drugie bo dają więcej czasu na precyzyjne sklejanie. Kupisz je w każdym dużym hipermarkecie lub także, w sklepach modelarskich.

  • Szpachlowanie modeli – konieczna czynność

Po sklejeniu bywa tak, że zostaje niechciana szparka lub widoczne łączenie. Potrzebujesz na pewno od samego początku nauczyć się szpachlowania modeli. Kup szpachlę modelarską, jest to produkt w formie gęstego płynu – pasty, która szybko zasycha.

Polecam ponownie zdecydowanie szpachlę firmy Tamiya – bardzo dobrze się nią pracuje. Da się też rozcieńczać ją acetonem do płynnej formy i nanosić z pędzelka cienką warstwą w bardzo precyzyjny sposób, jeśli zachodzi taka potrzeba.

szpachlowanie modeli

szpachlowanie modeli

Po całkowitym wyschnięciu szpachlowane miejsca szlifuje się papierowym pilniczkiem lub papierem ściernym. Szpachlowanie modeli na początku wydaje się trudne, ale szybko załapiesz jak to robić. Można nakładać wieloma przyrządami, ale w sklepach plastycznych są do kupienia fajne mini szpachelki, jak ta na zdjęciu.

Co do malowania modeli plastikowych?

pędzle modelarskie

pędzle modelarskie

Najlepiej aerograf, ale nie oszukujmy się – na pierwszy rzut każdy weźmie się za malowanie pędzlami. Pędzelki modelarskie to więc także podstawowe wyposażenie modelarza. Są różnej wielkości, kształtu włosia i są oznaczone numeracją, która… różnie wygląda u różnych producentów, co możesz zobaczyć na zdjęciu poniżej.

Ciężko więc konkretnie wskazać, które powinieneś kupić, bo to sprawa trochę indywidualna. Ja z praktyki mogę powiedzieć, że używam głównie 2 oraz 0 (numeracja Magpol’a), ale maluję głównie detale pędzlami oraz figurki. Do większych powierzchni przyda się też jakiś płaski, nieco szerszy pędzelek.

Polecam pędzle Italeri, Kozłowsky oraz w te, które sam używam – polską firmę Magpol – tanie i dobrze się nimi maluje. Malowanie dużych obszarów modelu za pomocą pędzli jest bardzo czaso/pracochłonne, ponieważ aby ładnie wyszło, trzeba stosować kilka, dobrze rozcieńczonych warstw farby…

…dlatego, jeśli wiesz już, że zostaniesz z tym hobby na dłużej, gorąco namawiam do zakupu aerografu. Niestety jest to koszt największy ze wszystkich, jakie będziesz musiał ponieść.

Malowanie aerografem, to tak jakby wejść kilka leveli wyżej w modelarstwie. Różnicę możesz sobie łatwo wyobrazić – pomyśl, że zamiast pistoletami malarskimi, karoserie aut malowano by pędzlem ławkowcem. Wiesz już o co mi chodzi?

aerograf

aerograf

Bo aerograf, to właśnie taki miniaturowy odpowiednik malarskiego pistoletu, zasilanego sprężonym powietrzem Koszt?  Sam aerograf, wysokiej jakości możesz dostać od ok. 300 zł, ja taki używam (Harder&Steenbeck model Ultra) i jestem bardzo zadowolony.

Jeszcze lepsze psikawki to już kwoty 500-1500zł (np. firm Paasche, Iwata, Harder&Steenbeck wyższe modele, ale to już  gadżety dla modelarzy perfekcjonistów).

Jeśli cena za markowy sprzęt Cię przeraża, lub chcesz coś tańszego na naukę, można w przyzwoitych cenach (100-150 zł) dostać tzw. pseudoiwaty (piwatę), czyli wzorowane na powyższych „podróby” mniej renomowanych producentów. Są nawet aerografy za 50 zł, ale to już zupełna loteria jak taki sprzęt będzie się sprawował.

Te tanie aerki będą wykonane gorzej, i z gorszych materiałów, i gorzej się czyściły, często mogą się zapychać i w ogóle wszystko będą robić gorzej. Ale da się. Dla chcącego nic trudnego, jak mawiają. Kwestia dbania o sprzęt i tego, jak stalowe masz nerwy.

…Aerograf trzeba napędzić…minikompresor

Niestety kolejny koszt, jaki trzeba ponieść, to zakup kompresora, który napędzi powietrzem nasz aerograf. Do podstawowego aerografu wystarczy tani kompresor z allegro lub sklepu budowlanego, taki jak na zdjęciu w cenie 250 – 300 zł o mocy do 3-4 bar – więcej niż 2,5, i tak nie będziesz używał.Jeśli masz trochę więcej funduszy, warto od razu dopłacić do takiego ze zbiorniczkiem wyrównawczym. Ponownie, jeśli cena jest zaporowa, można szukać oszczędności…

Istnieje możliwość, jeśli ktoś czuje się na siłach, zrobienia sobie kompresora z agregatu lodówkowego. Istnieje masa tutoriali na Youtube na ten temat a część potrzebnych części dostaniemy za grosze na złomie, albo nawet wygrzebiemy w piwnicy. Dobry „lodówkowiec” w niczym nie ustępuje gotowemu kompresorowi. Bardzo fajnym i niezwykle przydatnym do aerografu gadżetem, jest pojemnik do czyszczenia, będący jednocześnie stojakiem na aerograf gdy potrzebujemy odłożyć go, a jest zapełniony farbą. Jest to taki słoik z uchwytem, z wbudowanym w zakrętkę filtrem. Z jego pomocą możemy przeczyścić wstępnie aerograf, wypsikując resztę farby, wlewając i psikając rozpuszczalnikiem, bez brudzenia wszystkiego dookoła – wszystko zostaje w słoiczku. Na początek można radzić sobie zwykłym słoikiem wypełnionym papierem toaletowym, lecz w tym wypadku nie mamy stojaka, oraz więcej oparów będzie się rozchodziło dookoła. Kwestia przyzwyczajenia.

Jakie farbki modelarskie wybrać

W instrukcji większości modeli masz podane kolory wraz z numeracją fabryczną danego (lub kilku) producentów farbek modelarskich, więc teoretycznie problem z głowy. Nie oznacza to natomiast, że musisz farb właśnie tego konkretnego producenta używać. W internecie znajdziesz przeliczniki kolorów różnych producentów, ewentualnie zapytaj sklepikarza lub na forum.niezbędnik modelarza farbki

Musisz wiedzieć, że farbki modelarskie dzieli się na dwa rodzaje – emalie oraz akryle. Sprzedawane są w maluśkich pojemniczkach, ale wbrew pozorom są dość wydajne. Oprócz bazowych kolorów, jak czarny mat, biel i baza modelu, większość kolorów możesz kupować stopniowo. Dokupuj więc  te, które na dany model są potrzebne, a z czasem skompletujesz bogatą paletę.

Emalie trochę lepiej kryją i nie wymagają podkładu, ale bardzo długo schną i mocno śmierdzą typową chemią. Długie schnięcie jest zaletą przy malowaniu aerografem, bo nie zasycha farba w dyszy. O ile nie mieszkasz z rodziną, bo szybko każą Ci wynosić się ze swoimi modelami na zewnątrz 🙂

W takim wypadku o wiele lepiej skusić się na akryle, bo są rozpuszczalne w wodzie (choć lepiej w alkoholach o czym niżej), prawie nie wydzielają zapachu oraz szybko schną. Farbki wodne akrylowe w moim mniemaniu wypadają ogólnie lepiej, zwłaszcza, że są obojętne dla zdrowia. Wadą jest, że wymagają podkładu, ponieważ na goły plastik będą się maziać a po wyschnięciu mogą odpryskiwać. Lubią też przytkać aerograf jeśli takowy ktoś używa, ale na to też są rady.

Farbki modelarskie, jak każde inne, potrzebują jakiś rozcieńczalnik. Do emalii można poszukać w markecie, do praktycznie wszystkich rodzajów farbek modelarskich można zakupić dedykowane rozcieńczalniki danego producenta, ale większość akryli, także dobrze miesza się z wódką, izopropanolem, lub nawet samą wodą (np. dla Vallejo, woda jest szczególnie zalecana). Do akryli przyda się także retarder, czyli opóźniacz schnięcia. Jeżeli będziesz malować aerografem, kilka kropel dodanych do rozcieńczalnika lub kropelka do zbiorniczka „aerka” powinno pomóc na wiele dolegliwości związanych z przedwczesnym wysychaniem farbek akrylowych.

Polecani przeze mnie producenci farbek modelarskich

W kwestii producentów farb, wybór jest spory, a prym wiodą Vallejo, Tamiya, Mr hobby (seria H), Model Master, Pactra, Humbrol, AK Interactive i Ammo of Mig (choć jest kilka innych też cenionych). Każda z tych marek ma swoich zwolenników bo trochę różnią się właściwościami. Osobiście pod pędzel polecam w szczególności Vallejo i Model Master,  a pod aerograf Tamiya, Mr Hobby, Model Master/Pactra rozcieńczane wódką z retarderem (ok 30-40% rozcieńczalnika do farby – a w rozcieńczalniku ok. 10 procent retardera). Bardzo też spodobały mi się i pod pędzel i aerograf farbki firmy AMMO of MIG.

W skrócie o farbkach, których używałem osobiście…

Vallejo farbka akrylowaVallejo ma swoją serię „air” specjalnie pod aerografy, już rozcieńczoną, natomiast są to farby dość trudne i wielu skarży się na zatykanie w aerografie, więc początkującym te farby pod aerka odradzam. Mój aerograf psika nimi bardzo opornie, a czyszczenie to udręka.

Seria model color jest za to niezastąpiona pod pędzel, jest gęsta i aksamitna, a wygodny aplikator w postaci zakraplacza to patent, który bardzo upraszcza malowanie modeli. Są też serie tematyczne jak Panzer Aces, Game color, Metallic, washe, patyny, wielopaki tematyczne, filtry i… czego dusza nie zapragnie. Pakowane po 17ml.

 

pactra farbka akrylowaBardzo popularne wśród początkujących są nieśmiertelne Pactry, ze względu na cenę ok 5zł za kolor, farbki te są teoretycznie najtańsze (przelicznik cena za sztukę) i mają przyzwoitą paletę barw. Natomiast jakość i pigmentacja pozostawia trochę do życzenia. Mają też słabe zakrętki z papierową uszczelką i pojemność 10 ml też jest malutka, więc cena za mililitr po przeliczeniu, wcale nie jest aż tak atrakcyjna. Aerograf dmucha nimi bardzo dobrze. Raczej nie polecam.

 

 

model master farbka akrylowaTrochę lepsza i bogatsza w pigment seria Model Master, rzekomo pochodząca z tej samej fabryki – w zasadzie podobne do tych opisanych wyżej, tylko jakby lepszej jakości pigment i większe pojemniczki. Różnica jakości jest zauważalna. Pojemność 15 ml. Świetne są zwłaszcza emalie, których wybór jest tu większy niż akryli, ale ogólnie obie palety są bardzo bogate.

Dobre farbki modelarskie to domena japończyków..

farbka akrylowa tamiyaTamiya to bardzo dobra jakość, ale słaba paleta barw, tj. znacznie uboższa od pozostałych wymienionych producentów., co wydaje się być bardzo na ich niekorzyść. Oczywiście większość podstawowych kolorów się znajdzie. Dostępne w pojemnikach 10 oraz 23 ml, a cena ich jest bardzo atrakcyjna, zwłaszcza wersji 23ml.

 

 

 

mr hobby acrilic paintGunze wcześniej, a teraz Mr Hobby, to tak jak Tamiya japońskie farbki świetnej jakości tym razem o przyzwoitej palecie barw. Sprawdzają mi się i przy pędzlu (choć wielu twierdzi, że się nie nadają) i przy aero, choć przy tym drugim zdecydowanie lepiej (seria H – wodorozcieńczalne). Jest jeszcze wersja C, czyli celulozowe, ale te już mają cierpką woń.

 

Mr Hobby mają dedykowane serie dla konkretnych armii, co bardzo ułatwia zakupy u tego producenta. Dla mnie te farby są wręcz boskie pod aerograf, niestety wychodzą najdrożej, zwłaszcza, że najlepiej tolerują dedykowany rozcieńczalnik, którego jest mało, a kosztuje sporo.  Słoiczki z plastikową zakrętką 10ml w cenie 23ml Tamiya. Ja je rozcieńczam wódką z retarderem.

Są jeszcze inni producenci i po raz kolejny, sprawą indywidualną będzie, które farbki Tobie przypadną do gustu.

Podkłady pod farby akrylowe

Jak już wspominałem, farbki akrylowe wymagają uprzedniego zapodkładowania modelu. Ważny tu będzie kolor podkładu. Najpopularniejsze są trzy kolory:

Biały – dobrze wychodzą na nim jaskrawe i soczyste kolory, stosowany głównie do robienia pojazdów, samochodów, motocykli, niektórych figurek, np. cywili.

Szary – najbardziej uniwersalny, ogólnego zastosowania. Na początek bierz właśnie ten. Ma to do siebie, że jest praktycznie obojętny dla większości barw nakładanych później na niego, czyli nie zaciemnia, nie rozjaśnia. Dobrze wyjdą na nim wszelkie niedoróbki, które po etapie podkładowania można  (i należy) jeszcze poprawić.

Czarny – czarny podkład przydaje się bardziej zaawansowanym modelarzom, może dać fajny efekt cieniowania w miejscach, gdzie nałożymy później mniej farby, ale to technika pod aerograf. Tu szczególnie godny polecenia jest szalenie ceniony przez modelarzy podkład Chaos black firmy Citadel oraz ONE SHOT z AMMO. Pancerka, samoloty, figurki, praktycznie wszystko.

Polecane firmy? Ponownie Tamiya, Mr. Hobby Primer Surfacer, będący jednocześnie płynną szpachlówką oraz rzeczony Citadel Chaos Black, z producentów modelarskich, to taki lux. Ekonomiczne, dość ryzykowne mogą być podkłady samochodowe w sklepach lakierniczych i budowlanych.podkład pod farby akrylowe

Te samochodowe są w większości kilkukrotnie tańsze w przeliczniku cena za litr w stosunku do typowo modelarskich, ale też dużo więcej podkładu marnuje się malując sprayem, niż aerografem (a propos podkład kupuj zawsze albo w sprayu, albo korzystaj z aerografu jeśli posiadasz (często są obie wersje do wyboru), nie nanoś podkładu pędzlem).

Niezbędnik modelarza – co jeszcze może się przydać?

Na pewno chemia modelarska do weatheringu, czyli celowego postarzania i robienia śladów eksploatacji. Na początek zaopatrz się w farby olejne dla plastyków, na przykład Renesans lub Talens. Weź czarną i brąz Van Dyck’a – wystarczą na początek.farby olejne

Za ich pomocą wykonasz Wash, czyli podstawową technikę do wydobycia szczegółów i cieni z zagłębień i zakamarków, oraz wokół uwypukleń – różnica będzie kolosalna! Godne polecenia są gotowe, modelarskie preparaty do WASH, ale na początek oleje się sprawdzą.chemia modelarska

Jeśli już będziemy robić brudzenie, nie obędzie się bez zabezpieczania bazowych kolorów lakierami bezbarwnymi. Pod wash, będziesz mógł położyć lakier błyszczący lub satynowy, pod filtry czy kurzenie mat, itp..

Wybór jest naprawdę spory, od produktów modelarskich, między innymi firm polecanych wyżej, po produkty w sprayu ze sklepów budowlanych, lakierniczych. W przypadku lakieru błyszczącego bardzo popularny jest produkt do podłóg – Sidolux. Jest to tak naprawdę rozcieńczony lakier akrylowy.

Na lakier błyszczący dobrze jest kłaść kalkomanie, czyli transparentne „naklejki” dodawane w zestawach z modelem. Ponowne położenie go na wyschniętą już, położoną kalkę pomoże zapobiec tzw. błyszczeniu się kalek, co wygląda sztucznie.

Aby kalkomania dobrze się nakładała i przylgnęła do powierchni, przyda się zaopatrzyć w płyn zmiękczający kalkomanię. Jak wskazuje nazwa, ma on za zadanie polepszać właściwości kalek i ich dopasowanie do powierzchni modelu, a raczej farby.  Zmiękczone kalki, zwłaszcza te słabej jakości, lepiej będą prezentować się po wyschnięciu i będą wytrzymalsze. Przykład takiego płynu to poniżej widoczny Mark Fit.

Gdy na koniec zastosujesz na całość lakier, kalki nie będą do odróżnienia czy to naklejka, czy namalowany wzór.nakładanie kalkomanii

Może Ci się przydać także taśma maskująca lub płyn maskujący np. Maskol, zwłaszcza do malowania kamuflaży. Zasady działania taśmy nie trzeba tłumaczyć, często też znajdziesz jakieś taśmy pozostałe po remoncie, więc można je wykorzystać.taśma maskująca

Maskol i jemu podobne, to takie fluid-płyny,  coś jakby płynna guma. Można malować nim dowolne powierzchnie, np. kamuflaż, pędzlem lub wykałaczką, patyczkiem. Po kilku minutach płyn zasycha izolując skutecznie model od nanoszonej farby. Po wszystkim zrywamy zaschniętą, gumiastą warstwę.

Jeśli zainwestujesz w lepsze modele, które będą posiadały w zestawie blachy fototrawione, przyda się zaginarka modelarska. To proste urządzenie pozwoli bardzo precyzyjnie kształtować części, które w ramkach są po prostu płaskie. Mogą przydać się też precyzyjne cążki do blaszek, ale da się je wyciąć nożykiem.zaginarka modelarska

Z dodatkowych gadżetów, które warto z czasem się zaopatrzyć, z pewnością przyda się miniszlifierka.  Popularny jest markowy Dremel, ale w sklepach budowlanych lub marketach, np. Lidl, często można dostać za relatywnie niewielkie pieniądze sprzęcik w bogato wyposażonych w rozmaite końcówki i akcesoria zestawach. miniszlifierka

Sprzęt taki przyda się do wielu różnych zastosowań. Można nim szlifować części, ciąć plastik i metal, polerować, wiercić mini wiertełkami rozmaite dziury i dziureczki, przyda się też do innych, niemodelarskich zastosowań. Ważne, aby miał regulowaną prędkość obrotową.trzpienie szlifierskie

Zadbaj o oczy

Oświetlenie – niby oczywista sprawa, ale może nie do końca wszystkim wiadomo, jak ważna. Warto chwilę się zatrzymać i zadbać o odpowiednie oświetlenie naszego biurka.

Przyda się jakaś lampka, najlepiej na mocno regulowanym ramieniu, gdyż często potrzebne Ci będzie doświetlenie jakiegoś konkretnego miejsca.

Żarówki mają taką wartość, jak temperatura barwowa. Ciepłe w zakresach 2700-3500, żółte światło daje poczucie komfortu, ale też szybciej nuży i zakłamuje kolory, co może przeszkadzać, np przy malowaniu. Wprowadzi natomiast poczucie ciepła i relaksu.

Bliskie światłu dziennemu są zakresy 4500-6000 i są optymalne do pracy i neutralne dla naszych oczu.

Barwy światła powyżej 6000, czyli zimne pobudzają, ale też bardzo męczą oczy i mogą powodować rozdrażnienie. W dodatku również zakłamują kolory, ponieważ dają niebieską poświatę. Zwróć na to uwagę przy wyborze swojego oświetlenia.

Oczywiście przy świetlówkach i halogenach będzie Ci gorąco bo mocno się nagrzewają. Zastanów się więc nad żarówkami typu LED. Najlepiej będzie, jeśli będziesz miał minimum dwa punkty oświetlenia, np dwie lampki bo bokach biurka, i opcjonalnie trzecią z góry.

Niezbędnik modelarza – zadbaj o jego porządek!

Jak już jesteśmy przy biurku, warto się wyposażyć w jakieś organizery na farbki, pędzle i inne przyrządy, lub zorganizować miejsce tak, żeby komfortowo nam się dłubało.

Półki, półeczki, skrzyneczki i pojemniczki. Nic nie frustruje bardziej, niż zagubiony przed momentem pilnik, nożyk, albo pędzelek w trakcie malowania. Możesz pokombinować i zrobić coś sam lub kupić gotowe.modelarski organizer

Jeśli nie masz typowego biurka lub stoi na nim komputer, albo jest wiecznie zajęte,  masz małe mieszkanie, możesz pomyśleć o zrobieniu sobie biurka… na przykład w szafie. Przesuwna, czy klasyczna dwudrzwiowa, ważne żeby była głęboka. Na szerokość, powinno Ci już wystarczyć 60 cm.

Przełóż rzeczy, wywal część półek i zostaw tylko te, które nie przeszkadzają na nogi i tułów gdy siedzisz. Dostaw sobie krzesło lub wygodną poduchę. Dodatkową zaletą będzie możliwość zamknięcia szafy, czyli błyskawicznego posprzątania miejsca pracy 😉 .

Podsumowanie: Przykładowe przyborniki modelarskie

Istnieje mnóstwo rozmaitych gadżetów i narzędzi, mniej lub bardziej przydatnych, ale nie będę zaśmiecać Ci nimi głowy. Sam z czasem będziesz się doposażał w to, co Tobie wyda się potrzebne.

Aby uporządkować wszystkie powyższe informacje i pomóc początkującej osobie wyposażyć się w modelarski zestaw startowy, przedstawiam niżej akcesoria w trzech wariantach, w zależności od kosztów jakie trzeba będzie ponieść (nie licząc samego modelu). Oczywiście najniższym kosztem uzbroimy się nie wyłącznie w typowo modelarskie narzędzia – a poratujemy się „domowymi” zamiennikami.

Podane w nawiasach produkty są przykładowe, najczęściej od najtańszych lub takie jakie sam stosowałem i polecam, co nie znaczy, że nie ma alternatyw – jest ich mnóstwo. Zapytaj w sklepie modelarskim przed zakupem, jeśli chcesz.

  1. ZAKUP SUPER EKONOMICZNY/NA POCZĄTEK:
  • Nożyczki kosmetyczne/tanie cążki
    (nożyczki od 4 zł / cążki od ok 18 zł (Fine Art) do nawet 150 za renomowanej marki)
  • Pilnik kosmetyczny (od 3 do 10zł)
  • Nóż segmentowy (od 2 do kilkudziesięciu zł za Olfa i inne)
  • Bazowy klej z pędzelkiem – Chematik, Wamod (ok 3 zł)
  • Szpachla modelarska (od 4 zł Wamod, ale polecam od razu dopłacić za np. Tamiya za ok. 18 zł)
  • Płyn do kalkomanii (np. Tamiya Mark Fit za ok. 13 zł, czy Humbrol)
  • 3 pędzelki: Magpol 0 lub 00, 2 szpic, 2 płaski (ok. 7 zł sztuka, czyli 21 zł)
  • Pęseta precyzyjna z ząbkami (ok. 13 zł)
  • Podkład samochodowy w spray’u szary ( przykł. Motip ok 18 zł za 400 ml)
  • Farbki  (najtańsze – Pactra, ok. 5 zł sztuka, przyjmijmy, że 4 różne kolory na początek =20 zł, rozcieńczane wodą),

 Całkowity koszt proponowanego zestawu = od 101 zł do …

(aby była jasność – nie są to rekomendowane akcesoria, ponieważ lepsze będą te choćby ze średniej półki, co jest oczywiste. Lista ma pokazać, że za przysłowiową stówę, można spokojnie wystartować z budowaniem modeli. Jak to mówią, nie ważne jaką masz różdżkę, ważny jaki z ciebie czarodziej.. 😉  )

2. ZAKUP DRUGIEJ POTRZEBY – czyli doposażamy się, oprócz powyższego w:

  • Aerograf (od 100 zł za tanią alternatywę lub zestaw aerograf plus minikompresor z allegro za ok 300 zł, do powiedzmy, ok 1000 zł za Paasche, Iwata. Polecany: H&S Ultra ~300 zł)
  • Minikompresor do aerografu ok. 3,5 bar (od 250 zł, można oszczędzić o czym pisałem wyżej. Później koszta już są praktycznie dowolne, przez około 500, 1000, 2000 zł za profesjonalne, firmowe kompresory, do praktycznie kilku tysięcy, ale to przerost formy nad treścią, wystarczą te tańsze) – allegro, sklepy budowlane, internetowe.
  • Nożyk modelarski typu skalpel (od 10 zł do ok. 100 za różne zestawy, Excel, Olfa, Italeri, Tamiya)
  • Pilniki precyzyjne, zestawy (j.w.)
  • Mata do cięcia (opcjonalne, ok 40 zł)
  • Kleje specjalnego stosowania (Tamiya Extra Thin ok. 20 zł, Humbrol Clear ok. 18, kropelka 4 zł)
  • Retarder – opóźniacz farb akrylowych (ok 10 zł, Talens, Vallejo)
  • Rozcieńczalnik do farb akrylowych (od 10 zł za ćwiartkę wódki po kilkadziesiąt za modelarskie dedykowane rozcieńczalniki, które są faktycznie dobre. W teorii można rozcieńczać wodą + ew. retarder, więc nie liczę tego w podsumowaniu)
  • Coś do mycia aerografu np. Aceton (od 7 zł za 500 ml)
  • Wash – olejna+terpentyna/white spirit, ok. 10 zł
  • Lakiery bezbarwne mat/połysk (od ok 15 zł za oba, za opakowaniowe odpowiedniki farbek)
  • Taśma maskująca/płyn (opcjonalne, bo nie każdy będzie potrzebował)

Całkowity koszt proponowanego zestawu= od 444 zł do …

3. ZAKUPY UZUPEŁNIAJĄCE – doposażamy się w dodatkowe gadżety, większość z nich możemy kupować stopniowo, więc rozłożą się w czasie, ale jeśli ktoś chce kupić od razu to polecam:

  • Zaginarka do el. fototrawionych (od 90 zł, RP Toolz)
  • Dwie regulowane lampki z żarówkami typu led (od 80 zł)
  • Third Hand z lupą (od 30 zł)
  • Dodatkowa chemia modelarska do weatheringu (pigmenty, washe, filtry, produkty do błocenia, zacieków, ewentualnie więcej farb olejnych w różnych kolorach – przyjmijmy podstawowy zestaw za ok 100 zł, średnio kilkanaście zł za produkt)
  • Lepszej jakości farbki do różnych zastosowań(ok 10 – 12 zł sztuka, przyjmijmy od 12/10 do 24/20 farbek  = 120 do 240 zł)
  • Więcej pędzli do detali i weatheringu o różnych kształtach (3-6 dodatkowych pędzli, ok 20-50 zł)
  • Miniszlifierka z kompletem końcówek (od 100 do 300 zł)
  • Dobry podkład modelarski (od 15 zł za 17ml buteleczkę po kilkadziesiąt zł za duże spraye i większe butelki)

Całkowity koszt proponowanego zestawu= od 555 zł do … 

Jak widzisz, aby zaopatrzyć się na start w to co jest potrzebne do sklejania modeli , zapłacisz tyle co dobry obiad w restauracji dla pary, lub wypad do kina dla typowej rodzinki. Oczywiście im głębiej w las, tym drzewa straszniejsze :)Celowo nie podawałem ceny „do”, ponieważ limitu tak naprawdę nie ma. Wszystko zależy od wyobraźni i grubości naszego portfela. Jenak idąc po najmniejszej linii oporu, można za około 1100 zł stać się posiadaczem całkiem kompletnie wyposażonego warsztatu modelarskiego. To wciąż nie są kwoty, jakie niektórzy wydali chociażby… zbierając znaczki 😉

Niezbędnik modelarza to nie studnia bez dna, gdyż większość rzeczy kupiona raz, starcza na lata. Jest to więc wdzięczne, i jakże wciągające hobby!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inline
Inline