Budujemy model KW-2 Big Turret od Trumpeter 1/35

Model KW-2 czekał prawie 2 lata w szafie, będąc obiektem moich westchnień za każdym razem gdy rozsuwałem skrzydło szafy po czystą bluzę. Rozgrzebane projekty kazały mu czekać na swoją kolej. Wielkie połacie plastiku, kanciasta, zapadająca w oko bryła, dobre recenzje na zagranicznych portalach. Wszystko to zapowiadało spory fun w składaniu tego kolosa. Poniżej krótka foto relacja z moich wrażeń co do tego kanciaka.

Piękne detale i cudownie wystające nity, śruby i śrubeczki kadłuba modelu KW-2

Na pierwszy ogień idzie wanna, niby cała ale z doklejanymi dodatkowo „bokami”? Góra kadłuba jest podzielona na część przednią i tylną z odlanymi na rantach spawami. Przydaje się klej Extra Thin aby zlać je w całość z burtami ale wychodzi na jaw pierwszy zgrzyt – na stronie wierzchniej modelu są zbyt duże szczeliny aby je skleić, zwłaszcza na froncie modelu.

KW 2 Trumpeter
Już na tym etapie model prezentuje się imponująco
KW2 Trumpeter
Bryła wieży jest dobrze spasowana i co najważniejsze nadaje charakter całości
KW2 Trumpeter
Na tym etapie wypadało wkroczyć ze szpachlówką – na łączeniu płyt górnych z bocznymi pozostały szczeliny po ok. 1mm
KW2 Trumpeter
Wszystkie włazy można pozostawić w pozycji otwartej – ale czy warto gdy brak w modelu wnętrza?

O sposobie szpachlowania na przykładzie tej części było już wcześniej, więc pozwolę sobie podlinkować dla zainteresowanych poniżej:

Jak szpachlować modele – Podstawy Sklejania Modeli cz.3

Do modelu zakupiłem najtańszy zestaw blaszek Eduard’a i metalową lufę

Zawierał on wszystkie grille występujące w czołgu i mocowania osprzętu płyty czołowej.

KW2 Trumpeter-09
Siatki grilla z fototrawionek nie tylko polepszyły wygląd tego detalu, ale dały też pole pod imitowanie uszkodzeń od ostrzału

KW2 Trumpeter-15

KW2 Trumpeter-16
Części z blaszki dają łatwość w imitowaniu uszkodzeń. Na zdjęciu naderwany i wygięty grill.

KW2 Trumpeter-17

Części z blaszki dają łatwość w imitowaniu uszkodzeń. Na zdjęciu naderwany i wygięty grill. Zdecydowałem się wygiąć część w taki sposób bo inaczej – była by zupełnie niewidoczna…

Na płycie czołowej modelu KW-2 Sovieci zamocowali pokaźny reflektor, niestety producent zapomniał odlać (lub dać gumowy) kabel doprowadzający zasilanie. Wykonałem go z drutu stalowego 0,75mm.

Reflektor zdetalowany
Reflektorek nawierciłem i wkleiłem na kropelkę centymetrowej długości drucik
Wiertło 0,75mm przypasowało idealnie
Wiertło 0,75mm przypasowało idealnie
Płyta przednia czołgu KW 2
Teraz osprzęt prezentuje się wiarygodnie

Na tym etapie prace przebiegały w zasadzie szybko i gładko. Części pozbawione były większych defektów, wystarczyło delikatnie przeszlifować krawędzie ze śladów po wycięciach z ramki. Wszystkie elementy zawieszania były bardzo dobrze spasowane aczkolwiek z mocno zarysowanymi śladami łączenia form, które zeskrobywałem nożykiem modelarskim. Włazy i i pozostałe części doklejane do wanny również pasowały bez zastrzeżeń.

Im dalej w las tym drzewa straszniejsze…

Przyszła kolej na zajęcie się napędem giganta, czyli sporą ilością kół i gąsienicami. Producenta należy pochwalić za przygotowanie dwóch opcji gąsienic, winylowych lub plastikowych. Trumpeter tak rozwiązał montaż ogniwek plastikowych, że część z nich została uformowana w gotowe fragmenty pięknie imitujące zwisy (choć moim zdaniem mogły by być minimalnie większe), a część była z pojedynczych ogniw.

Instrukcja do modelu
Instrukcja to duży plus dla Trumpetera. Mimo, że zwykły papier i czarno biała, jest bardzo czytelna, wyraźna i nie zawiera błędów

W moim przypadku wybrałem plastik ponieważ chciałem aby na jednej stronie gąska była zerwana (plus te bajeranckie zwisy ;). I tu jest największa bolączka modelu. Na każdym ogniwku po dwa ślady po wypychaczach i spore linie łączenia form czego usunięcie zabrało zdecydowaną większość czasu jaki poświęciłem na model KW-2.

Ogniwa gasienicSzpachlowanie i szlifowanie ogniwek gąsienic zajeło większą połowę całej budowy modelu. Można jej uniknąć wybierając opcję winylową ale odebrało by to część efektu końcowego

Do akcji wkroczyłem z miniszlifierką i końcówką diamentową szlifierską aby zeszlifować wszystkie wystające ślady, a wklęsłe dziury pozalewałem rozcieńczoną acetonem szpachlówką Tamiya basic putty. Proces ten powtarzałem miejscami dwu – trzykrotnie w około godzinnych odstępach czasu, gdyż rozcieńczona szpachla ma tendencję do mocnego zapadania się. Jednak aplikacja szpachlówki modelarskiej tą techniką jest szybsza (puszczamy kropelkę w dziurkę i już) i precyzyjniejsza. Po prostu tak lubię.

Szpachlowanie części modelu
Ogniwka wypełniłem rozcieńczoną szpachlówką Tamiya. Mam przygotowaną taką w starej butelce po kleju i nakładam dołączonym pędzelkiem co znacznie ułatwia pracę
Przygotowanie do klejenia gąsienic
Po 24 godzinach od szpachlowania szlifowałem je na mokro papierem ściernym 2000. Nałożona z pędzla rozrzedzona szpachlówka ładnie się rozlała więc szlifowanie poszło błyskawicznie

Przerąbane jak w ruskim czołgu

Koła w tym modelu niestety nie były lepsze. Widoczne przesunięcia form i spora ilość tychże części wróżyły sporo pracy poprzez tradycyjne piłowaniem pilnikiem. Użyłem ponownie szlifierki z walcową końcówką, miejscami przetrzymując w miejscu aby zaimitować uszkodzenia i wgniecenia na kołach. Po oszlifowaniu wygładzałem miękkim kosmetycznym pilnikiem stroną do polerowania (pamiętąc o ruchach zaokrąglających!)

Szlifujemy kółka KW-2
Miniszlifierka w modelarstwie ma multum zastosowań

Imitowanie wgnieceń na kołach

Szlifowanie kół

Koła KW-2
Sklejone i gotowe na montaż na modelu

Formowanie gąsienic na modelu

Wszystko przygotowane więc zabrałem się za montaż, oczywiście na sucho. Zawsze maluję koła i gąsienice oddzielnie, więc nie przyklejam ich nigdy przed tym etapem. Gąski natomiast trzeba było jakoś uformować. Wymyśliłem sobie, że po jednej stronie czołgu będzie rozerwana od ostrzału gąsienica zwinięta ładnie na ziemi. Złamałem przy użyciu dwóch kombinerek uformowany przez producenta kawałek górnej części gąski:

Gąsienice z pojedynczych ogniwFormowanie polega na zalaniu klejem i po kilku minutach można układać na kole napędowym

Z pojedynczych ogniwek ułożyłem ciąg i na końcu ułamany fragment „góry”. Wszystkie ogniwka przejechałem klejem i pozostawiłem na około 5 minut. Po tym czasie już się nie rozpadały ale wciąż połączenie było na tyle elastyczne aby je móc uformować:

Aby dodać realizmu całej „sytuacji” postanowiłem podniszczyć koło napędowe tak jakby oberwało z pocisku, co też miałoby rozerwać gąskę.Zniszczone koło napędoweKW2 Trumpete

Po drugiej stronie gąsienica miała być cała. Uformowałem na kołach podklejając taśmą i pozostawiłem do wyschnięcia. W tym też miejscu pozostawiłem nie sklejone ogniwo z częścią górną, aby móc jeszcze rozmontować całość do malowania:Sklejanie gąsek modelu cd

Big Turret to i Big Destruction

Plan na ten model zakładał zrobienie mocno ostrzelanego czołgu poległego w bitwie. Mimo iż model KW-2 (swoją drogą niesłusznie nazywany też KV2) sprawiał wrażenie solidnego czołgu, borykał się z wieloma problemami natury technicznej i często ulegał awarią co czyniło go łatwym celem.

W taki sposób, jeśli spojrzycie sobie na zdjęcia referencyjne w internecie, czołgi te noszą zwykle sporo śladów ostrzału, które świadczą o dużej wytrzymałości pancerza ale i średniej mobilności/awaryjności tego pojazdu. Oto i moja interpretacja:

Ślady po pociskach robiłem następująco: mniejsze dziurki to zwykłe nakłucia cyrklem. Większe dodatkowo rozwiercałem końcówką stożkową za pomocą miniszlifierki. Podobny efekt można uzyskać przy pomocy wkrętarki i wierteł do metalu na najniższych obrotach albo wydrążyć nożem tapeciakiem obracając nim w miejscu.

Sama wieża jest nieźle spasowana, użyłem minimalnej ilości szpachli na górnej płycie oraz przy tylnych drzwiczkach a także przy podstawie wieży.

Model KW-2 od Trumpetera cierpi na huśtawki nastrojów

Tak w pewnym sensie określiłbym różny poziom wykonania niektórych części. Po serii wykonanych świetnie z niewielką ilością nadlewek są takie, które przypominają Italeri z lat 80. Takie były między innymi wydechy oraz mocowania lin, które w tym modelu są bardzo rzucające się w oczy. W tym przypadku wyraźnie przesunięcie formy:

Detale modelu najgorzej odlane

Postanowiłem nieco poprawić ten detal. Stare nity ściąłem a nowe pozyskałem… z ramki odcinając wystające okrągłe piny. Idealnie pasowały:

Efekt końcowy:

Oszlifowane z nowymi okrągłymi mocowaniami prezentują się znacznie lepiej

Końcówki wydechów porządnie wyszlifowałem, jednak bez szpachli się nie obyło:

Szpachlowanie detaliNiby nic ale na wydechy na modelu zawsze są reprezentatywnym elementem. Jak i w autach 😉 

Wgniecenia na błotnikach czyli destrukcji ciąg dalszy

Prawie wszystkie czołgi KW, które oglądałem na zdjęciach miały pogięte krawędzie błotników. Nie mogłem tego pominąć w swoim modelu. Robi się to bardzo łatwo za pomocą opalarki lub mocnej suszarki – ja użyłem opalarki. Jeśli nie masz jednego i drugiego spróbuj podgrzać zapalniczką Należy blisko przystawić strumień gorącego powietrza przy samej krawędzi (z góry). Po chwili plastik zmięknie i zagnie się siłą grawitacji w dół (oczywiście trzymamy błotnik „do góry nogami” bo na modelu ma być zagięty w górę).

Jeśli nigdy tego nie robiłeś to pamiętaj robić to bardzo ostrożnie i jak tylko zauważysz, że plastik się topi przerwij grzanie i zacznij dmuchać gdy uformuje się tak jak chcesz. Można mu pomóc palcem doginając nim wystygnie, ale stygnie i twardnieje bardzo szybko.

Polistyren podgrzewa się i topnieje bardzo gwałtownie więc potrzeba robić to z wyczuciem

Trochę też podgrzałem i pogiąłem skrzynie narzędziowe, jedną trochę ponacinałem aby wyglądała na trafioną pociskiem.

Zaginanie błotników modelu

Pora założyć lufę i zaprezentować się w całej okazałości

Jak już jesteśmy przy lufie, wypada wspomnieć, że zestawowa plastikowa lufa ma: po pierwsze nieprawidłową długość o ok 3mm, co akurat raczej nie będzie zauważalne. Ale fatalnie wykonany wylot już tak. Tak samo jak błędnie wyżłobione linie podziału na niej. Na szczęście widoczny na zdjęciach metalowy zamiennik kosztował ledwie 9zł. Myślę, że warto.

Model KW-2 gotowy do malowania.

Trumpeter 00311 Soviet KV Big Turret

Gotowy model czołgu KW-2 Big Turret w skali 1/35Model KW-2Znany także jako KV2 Big TurretModel KW-2

Dla ciekawych faktów na temat samego rzeczywistego pojazdu mała galeria zdjęć archiwalnych oraz link do artykułu na temat czołgu.

http://okruchyhistorii.blogspot.com/2015/12/kw-2-radziecki-goliat.html

Dzięki za uwagę! Jeśli masz jakieś przemyślenia, sugestie albo rady jak lepiej prowadzić swoje kolejne warsztaty lub także budowałeś taki lub model KW-2 innego producenta i chcesz się podzielić wrażeniami, śmiało pisz w komentarzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *