Miło, że wpadłeś!
Poniżej lista kategorii
Po prawej - nasze kanały

Model w klimatach fantasy „This is my land!” – Cz. I: sklejanie i obróbka

MODELARSTWO OD PODSTAW

Model w klimatach fantasy „This is my land!” – Cz. I: sklejanie i obróbka

Po dłuższej przerwie w klejeniu miniatur odnalazłem w końcu chwilę na położenie na stół pierwszego pacjenta z ostatniej zapowiedzi: Bergtrolla. Naturalnie to od tego brzydala chciałem zacząć montaż, nie mogąc się doczekać jego prezencji w złożonej postaci i…

Bergtroll

…nieco opadł mój zachwyt wypraskami, gdy przyszło do pierwszych przymiarek spasowania. Okazuje się, że „spasowanie” mocno się mija z rzeczywistością, a arsenał mas epoksydowych i różnych szpachlówek będzie nadzwyczaj przydatny. Cóż, nie żebym się tym demotywował, ale po pierwszym wrażeniu sądziłem iż będzie lepiej.

Spasowanie wyprasek od Master Box pozostawia wiele do życzenia!

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Nie bardzo rozumiem zamysł producentów na stworzenie swoistego „kołnierzyka” z szyi w miejscu łączenia z głową. Ni jak nie pasuje on do dwuczęściowego futra ze skór, które również nie da się spasować, gdyż albo jeden, albo drugi szew się rozejdzie. Akurat to nie jest dla mnie żaden problem, gdyż chcę obie połówki skór złączyć szwem z prawdziwego sznurka, aby nadać trochę detalu. Nieszczęsny kołnierz został ścięty i po przyklejeniu głowy wypełnię szczeliny szpachlówką lub masą modelarską.

Nieco lepiej wypadły nogi, lecz tu także zatrzymałem się chwilę dłużej. Postać ma skórzane nagolenniki przewiązane sznurem, które jako odlew miały mocno nierówny i niedopasowany detal. Postanowiłem ściąć i wydłubać odlew sznura, aby móc zastosować prawdziwy sznurek, który przewiążę już po malowaniu. Rowki wypiłowałem pilniczkiem modelarskim z trójkątnym rantem. Po wszystkim zalałem wszystko dość sowicie klejem adhezyjnym Tamiya Extra Thin „limonene” – ten, przez dodatki zapachowe znacznie dłużej odparowuje z plastiku, ładnie wygładzając zadziory poprzez rozpuszczanie powierzchni plastiku. Wydaje mi się, że lepiej spełnia to zadanie od swojego tradycyjnego brata Extra Thin. Często używam klejów Tamki właśnie to delikatnego szpachlowania lub wygładzania łączeń.

Nowa zabawka w warsztacie

Przy okazji przetestowałem nowe narzędzie od Trumpetera, które zakupiłem jakiś czas temu i szczelnie zapakowane czekało na swój debiut skutecznie ukryte w czeluści szuflady: skrobak – dłutko do obrabiania plastikowych części.

https://sklep.modelarskiswiat.pl/pl/p/Hight-Quality-Scraper-Skrobak-modelarski/143723

Początkowo nie przypadło mi ono do gustu. Wydałem prawie cztery dychy na coś, co w zasadzie w pierwszym odczuciu zastępywało nożyk modelarski, tylko gorzej… Producent reklamuje to jako narzędzie służące do ścinania linii podziału i szwu po sklejeniu. Siliłem się aby skrobać tym plastik jak tradycyjnym nożykiem jednak po chwili dopiero zrozumiałem, że ostrzem tym trzeba operować bardziej subtelnie i cierpliwie, odpowiednio dobrać kąt prowadzenia, a wtedy ujawnia swój potencjał. Jak widać jest płaska część, nazwijmy to stopa, z obusiecznym ostrzem, którym faktycznie idzie nawet zaciąć plastik. Gdy obrócimy narzędzie widzimy szpic, którym za pomocą posuwistych ruchów bardzo subtelnie i bezpiecznie da się skrobać część z niechcianych nadlewów, bez ryzyka nacięcia. Całość wydaje się bardzo solidna i wykonana jest z porządnej stali (chyba nierdzewki), z wygodną rączką. Grot jest niemiłosiernie ostry i idealnie nadaje się do drążenia otworków. Trzeba uważać, gdyż łatwo się pokłóć. Narzędzie to na pewno nie jest absolutny „must have” ale zaczyna mi się podobać i zdecydowanie będę go używać – naprzemiennie z tradycyjnym skalpelem.

Ciąg dalszy nastąpi, będziemy podkreślać kolejne detale za pomocą nożyka do trasowania.

 

 

Jedna odpowiedź

  1. Patryk Manikowski napisał(a):

    Czekam na cd 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inline
Inline