Miło, że wpadłeś!
Poniżej lista kategorii
Po prawej - nasze kanały

Warsztatowe organizery od HobbyZone – warto, czy nie warto? – Recenzja

MODELARSTWO OD PODSTAW

Warsztatowe organizery od HobbyZone – warto, czy nie warto? – Recenzja

Moduł organizer modelarski na pędzle i pilniki

Jak każdy modelarz i majsterkowicz, dużo czasu poświęciłem na szukanie najlepszego patentu na organizację swojego miejsca na hobby. Uważam, że przemyślane i uporządkowane miejsce do pracy to podstawowa i kluczowa kwestia do tego aby czerpać pełną przyjemność z zabawy w modelarstwo, czy podobne artystyczne lub techniczne zajęcia. Bałagan na biurku oznacza frustrację i nieefektywność, marnowanie czasu na niepotrzebne szukanie zagubionych narzędzi, co skutecznie potrafi zniechęcić do pracy. Przerabiałem już różne rozwiązania. Tworzyłem własne konstrukcje, które później niejednokrotnie przerabiałem, co pochłaniało tak naprawdę niemałe fundusze i mnóstwo straconego czasu. Zaopatrzałem się w różne skrzyneczki i pudełka, co wydaje się dobrym pomysłem ale… pocziąga za sobą konieczność każdorazowego rozpakowywania i pakowania wszystkich przyborów na początek i koniec pracy co też jest irytujące, no i wciąż pozostaje kwestia bałaganu w trakcie samej pracy. W końcu rozpoczęłem poszukiwania dedykowanych rozwiązań.

 

 

HobbyZone – z Polski do USA, czy z USA do Polski?

Testowany zestaw, będący tak naprawdę kroplą w morzu możliwości. Widoczne w tle moduły, elementy systemu WSM łączone są na magnes. Mając blisko 30 różnorodnych modułów do  wyboru, można łączyć je na setki kombinacji.

Dla niewtajemniczonych, HobbyZone jest naszym rodzimym, w 100% polskim producentem. Paradoksalnie jednak, będąc członkiem wielu grup i forów modelarskich z całego świata, to właśnie na zagranicznych grupach dyskusyjnych, przeglądając galerie i video modelarzy przykuły moją uwagę ich produkty, szczególnie tych ze Stanów. To właśnie stamtąd pierwszy raz skierowałem swoje oczy na HZ. Obecnie jest prawdziwy boom na Warsztatowe Systemy Modułowe produkowane od 2015 roku przez HobbyZone i możecie je zobaczyć u wielu Youtuberów i blogerów modelarskich ze Stanów, Wielkiej Brytanii i Niemczech, gdzie rozwiązania naszych rodaków są bestsellerami. Można wręcz powiedzieć, że są po prostu „modne” w modelarskim kręgu. Firma powstała jaka produkcja „garażowa” w 2012 roku ale rosnąca popularność już po niecałych czterech latach pozwoliła im się przenieść na pełnoprawną halę produkcyjną. Obecnie eksportują nawet do RPA, krajów azjatyckich i Australii. Osobiście cieszy mnie, gdy Polscy przedsiębiorcy rozwijają skrzydła jak w tym wypadku i staram kupować polskie produkty zawsze, gdy tylko warte są swojej ceny. No właśnie, a jak jest z jakością w przypadku testowanych przeze mnie produktów HobbyZone? Przyjrzyjmy się testowanym produktom.

 

 

OM13 Moduł na Wypraski – tak proste, że genialne

Moduł na ramki modelu do sklejania

Pomysł banalnie prosty ale jakże funkcjonalny i przydatny w modelarstwie plastikowym

Umówmy się – sklenianie rozbudowanych zestawów modeli plastikowych składających się z wielu ramek bywa cholernie upierdliwe w aspekcie ciągłego żąglowania ramkami. Ja zawzwyczaj szukałem ich w kartonie, gdyż rozłożenie wszystkich na biurku zabierało mi zbyt wiele miejsca. Tu HobbyZone zaprezentował prosty stojak na ramki, instrukcje czy kalkomanie, dzięki czemu problem rozwiązuje się na bardzo niewielkiej powierzchni, bo mimo iż nie widać tego na zdjęciach, wymiary podstawy modułu to zaledwie 30×15 cm! W ogóle, rozmiary mebelków od HZ mnie delikatnie zaskoczyły, bo mimo, że znałem teoretyczne wymiary, to po złożeniu ich wydały mi się bardzo, hmmm.. mocno kompaktowe? Zapewne dlatego, gdyż na zdjęciach wydawały się większe. Czy to plus, czy minus?

Rozmiar ma znaczenie

Uważam, że plus. I chyba jeden z czynników decydujących o sukcesie Warsztatowego Systemu Modułowego HobbyZone. Chodzi o to, jak na minimalnej powierzchni udaje się upchnąć maksymalną ilość przyborów, przedmiotów. Przecież niewielu z nas ma do dyspozycji w domu dużą przestrzeń na hobby, u większości sprowadza to się w najlepszym wypadku do osobnego biurka, na którym trzeba pomieścić masę rzeczy. Niewielkość modułów a przy tym ich pojemność przy jednoczesnej możliwości świetnej segregowalności przedmiotów to cała magia pomysłowości HZ. Do tego dochodzi prosty a zarazem skuteczny system łączenia ich w rozubodwane konstrukcje, ale o tym później. Wracając do modułu na wypraski.. Mamy 15 przegródek po 16 mm na ramki, czy też podobne formatem przedmioty. Może być to chociażby instrukcja czy czasopismo – poradnik, z którego korzystamy przy budowie modelu.

Najwygodniej jest kłaść ramki co drugi slot, wtedy komfortowo się z tego modułu korzysta, bo nie zachaczają nam się części w ramkach. Przydatnym tip’em jest użycie samoprzylepnych karteczek i oznaczenie ramek zgodnie z numeracją producenta składanego modelu np. ramka A, ramka B itd., wtedy sklejanie i wyszukiwanie części przebiega znacznie szybciej. Nie zaobserwowałem, aby ramki miały tendencje do przewracania się czy wypadania, warunkiem jest dosunięcie ich do końca, aby zaparły się krawędzią o pionową część listwy. Użyte do testu ramki były z modelu w skali 1/35. Ramki skal 1/24 i większych, jeśli będą dużego formatu, mogą już sporo wystawać i zapewne opierać się o blat biurka, ale wciąż stoją pionowo.

Jak w łatwy sposób posegregować sobie wypraski

Jak w łatwy sposób posegregować sobie wypraski. Ps. moje moduły umieściłem na zakupionych osobno drewnianych nóżkach, gdyż pod nimi mam odciąg wentylacyjny zbierający opary rozpuszczalników .

Prezencja też jest ważna

Wzornictwo wykonania jest zgodne z pozostałymi produktami HobbyZone, czyli mamy tu połączenie czystego, surowego MDF z wyeksponowanymi płytami pokrytymi białym, matowym laminatem. Ja to kupuję bo wygląda to fajnie i nowocześnie, a surowe MDF, nawet gdy z czasem pokryje się brudem i zarysowaniami od używanych narzędzi, wciąż będzie miało swój „warsztatowy” look. To dobre rozwiązanie. Nie wygląda też archaicznie, wręcz przeciwnie, dość nowocześnie. A jaka jest cena organizera na wypraski? Mniej niż 40 złotych… Niewiele, prawda? <przejdź do sklepu>

 

OM07a – Moduł na Pędzle i Narzędzia

Moduł organizer modelarski na pędzle i pilniki

W końcu porządek z pędzelkami, pilniczkami, pęsetami i cążkami…

Piekielnie przydatna rzecz. Powyższe zdjęcie w zasadzie nie wymaga komentarza, ale trochę suchych faktów. Za niewiele ponad pięć dyszek otrzymujemy moduł, mogący pomieścić naprawdę sporo. Producent upchał aż 131 otworów o różnej średnicy, w co na pierwszy rzut oka ciężko uwierzyć. Dokładnie to, jak podaje:

– 10 x otwór 14 mm

– 26 x otwór 10 mm

– 81 x otwór  8 mm

– 14 x otwór  3 mm

https://sklep.modelarskiswiat.pl/pl/p/Modul-na-Pedzle-i-Narzedzia/124634

Większe otwory spokojnie mieszczą takie przybory jak dłutko, nożyk modelarski, grube pędzle, długopisy czy ołówki. W moim przykładku zmieściła się nawet szpatułka i pilniczek. Mniejsze przeznaczone są na precyzyjne pilniczki i pędzelki. Jest ich na tyle dużo, że można spokojnie sobie pogrupować sobie pędzelki ze względu na przeznaczenie, np. po lewej do weatheringu, po prawej do malowania, po środku do detalingu. Do tego drążek do powieszenia nożyczek, cążków modelarskich lub wszelkiej maści kombinerek. Obok niego, a w zasadzie pod nim, są bardzo wąskie otworki, w które pasują miniwiertełka poniżej 3 mm średnicy. Niezapomniano również o dłuższych przedmiotach, w przegrodzie na froncie zmieszczą się gadżety o długości do około 28,5 cm. Całość ma jak poprzednio 30x15x15 cm licząc po zewnętrznych wymiarach.

Nie tylko dla modelarza

Moduł przyda się nie tylko modelarzom, ale też malarzom artystystycznym, a także jest niezastąpiony pod wszelkiej maści najważniejsze przybory majsterkowicza czy stolarza. Może posłużyć za stojak na wiertła i śrubokręty, kombinerki, linijki itp. jak w poniższej galerii. Jeśli tylko masz stałe stanowisko pracy, do segregacji najważniejszych wierteł i wkrętaków jak znalazł. Zapewne wyposażę się w taki kolejny moduł właśnie pod ten cel. Bo mimo, że posiadam skrzynkę narzędziową, niewiem jakim cudem akurat zawsze ten śrubokręt, który potrzebuje, leży sobie na samym jej dnie…

 

 

HobbyZone – Warsztatowy System Modułowy

Oba wyżej opisane moduły to jedynie dwie propozycje z gamy „Warsztatowego Systemu Modułowego”, gdzie zazwyczaj będą na wierzchu konstrukcji. Są bowiem moduły w tych samych wymiarach w formie prostopadłościanu, jak np. moduły z szufladami, gablotki, czy nawet, będący całkiem potrzebnym wbrew pozorom zwłaszcza na etapie malowania – module na rolkę ręcznia papierowego(!). Moduły są bardzo sprytnie wyposarzone w precyzyjnie umieszczone, malutkie magnesy. Dzięki temu, możemy łączyć je w dowolne, spersonalizowane pod siebie konstrukcje, od prostych po bardzo zaawansowane. Gama obejmuje całe mnóstwo pomysłowych konstrukcji, w tym narożnikowe, dzięki czemu możemy zbudować stanowisko „wokół siebie”Przykładowa konstrukcja modularna HobbyZone

HobbyZone

W ofercie HZ są też organizery nie będące integralną częścią systemu, a także wieszaki ścienne na farby, walizki transportowe i tym podobne. W naszym sklepie pod poniższym linkiem znajdują się wszystkie dostępne produkty. Zapraszam również do odwiedzenia strony producenta www.hobbyzone.pl. Tymczasem w dalszej części przejdziemy do opisu pulpitu modelarskiego, oraz bardzo ciekawej propozycji od HZ – grip’u do malowania figurek i części.

https://sklep.modelarskiswiat.pl/pl/producer/Hobby-Zone/446

 

 

 

HZ-sdm2 – Duży stolik do malowania figurek i modeli

HobbyZone Duży stolik do malowania figurek i modeli

Wbrew nazwie nie tylko do malowania. Z powodzeniem może służyć jako regularny blat do robienia modeli, ochraniający nasze biurko

Prezentowany stolik to pośredni, jeśli chodzi o oferowane wielkości stolików z Hobby Zone. Prezentowany ma rozmiar 55 cm x 35 cm x 6 cm i idealnie wpasowuje się we wnękę na moim niewielkim kąciku do modelowania w domu. Podstawę tworzy laminowana płyta HDF, na którą doklejana jest dwupoziomowa nadstawka z wycięciami na przyrządy i najważniejsze pędzelki lub przybory. Co istotne, długie wycięcia są dostępne w dwóch wersjach do wyboru, dedykowane pod najpopularniejsze rozmiary modelarskich farb i chemii. Posiadaczem takiego pulpitu możemy stać się posiadając wolne około 100 pln’ów https://sklep.modelarskiswiat.pl/pl/p/Duzy-stolik-do-malowania-figurek-i-modeli/124650

 

 

Dwie wersje do wyboru

Duże, w rozmiarze 36 mm pasują do słoiczków farb z gamy Tamiya i Mr. Hobby, a także do większości chemii weatheringowej w butelkach 35 ml, jak zacieki, washe, a także podkłady. W obu rzędach, zmieścimy aż 32 buteleczki tego typu. Możemy wybrac także małe, 26 mm wycięcia pod typowe buteleczki 17 ml z kroplomierzem, w jakich sprzedają Vallejo, AK Interactive czy Ammo swoje farby. To fajne rozwiązanie jeśli używamy produktów określonych firm, ja wybrałem większe, gdyż nie chcę się ograniczać do wyłącznie małych buteleczek. Rozwiązanie wyboru wersji występuje także dla pozostałych stojaków i wieszaków firmy HobbyZone, na co należy zwrócić uwagę przed zakupem. Przy stoliku brakuje mi jedynie chociaż jednego, dwóch wycięć pod popularne kleje Tamiya w kwadratowych butelkach. Szkoda, bo te nie pasują w żaden z otworów, a używa ich rzesza modelarzy. HZ – może warto o tym pomyśleć, skrócić jeden rząd i zrobić kwadratowe otwory po jednym na brzeg?

Niestety brakuje dedykowanego miejsca pod popularne kwadratowe butelki z Tamki. Extra thin, czy Mark Fit, muszą pozostać w pozycji półleżącej.

 

 

Stolik modelarski do szybkiego transportu, chowania i wyciągania

Choć stolik z nazwy dedykowany jest pod malowanie to może służyć pod każdy etap modelowania, zwłaszcza jako blat roboczy osłaniający nasze biurko przed niekontrolowanym zniszczeniem przez zarysowania czy wylanie na przykład kleju. Na rynku są dostępne maty modelarskie, jednak nie posiadają one żadnych uchwytów, a prezentowany stolik pozwala uzbroić się w najpotrzebniejsze przybory i błyskawicznie schować całość, tym łatwiej, że nie zapomniano o uchwytach na palce po bokach pulpitu. Podobają mi się także uchwyty na kubki w narożnikach, w których oprócz standardowych plastikowych kubków, przydatnych choćby do przepłukania pędzla, zmieści się także średniej wielkości filiżanka na kawę. To dla mnie ważna cecha, bo lubię sączyć sobie coś ciepłego przy zabawie. Pulpit dla modelarza od Hobby Zone ma także doczepiane skrzydełka po bokach. Są one zdejmowalne, ja akurat ich nie używam, gdyż wtedy stolik nie mieści się we wnękę, którą mam zagospodarowaną na warsztacik.

Skrzydełka po bokach mogą służyć jako dodatkowe miejsce na sklejone lub pomalowane już części

 

 

Laminowanie wytrzymuje działanie rozpuszczalnika

Słowa uznania należą się także za użyty laminat. Jest wytrzymały na szorowanie i matowy, dzięki czemu dobrze wychodzą na nim zdjęcia, co ważne, jeśli jesteśmy typem modelarza, który lubi wrzucać postępy na modelarskie fora czy grupy, jak choćby naszą: „Modelarski Świat – Grupa fanów modelarstwa i weatheringu”. Zdjęcia warsztatowe na schludnym, białym tle, nawet z rzędem przyborów modelarskich, prezentują się znacznie profesjonalniej, niż wykonane na tle choćby podłogi czy tapczanu. Warto o tym pamiętać, aby zrobić dobre wrażenie na oglądających. Blat wytrzymuje spokojnie zmywanie wylanej farbki akrylowej acetonem. Przeprowadzony test na zdjęciach poniżej. Warto o tym pamiętać i utrzymywać pulpit w czystości, a będzie cieszył oko przez długi czas.

 

 

HZ-pg1 – Uchwyt do Figurek i Modeli

 

Handgrip od Hobby Zone

Zaciskowy uchwyt zwiększający komfort malowania niewielkich części

Jako ostatni, na tapetę idzie dość pomysłowy i jakże dizajnerski grip do trzymania części, pomyślany głównie o modelarzach figurkowych. Produkt kosztujący niemało, bo blisko 90 zł, jednak wykonany z wielką precyzją i starannością. https://sklep.modelarskiswiat.pl/pl/p/Uchwyt-do-Figurek-i-Modeli/124639 . Idea jest bardzo prosta, przypominająca w użyciu imadło. Pokrętłem kręcąc w lewo odblokuwujemy możliwość rozwarcia dwóch płytek z MDF’u, tu uwaga, max 5 milimetrów, zakręcając w prawo zaciskamy włożony weń przedmiot. Spyta ktoś, po jakiego grzyba? Przecież i tak figurkę trzeba wpierw nawiercić, nabić na drut czy wykałaczkę, więc można trzymać i za nią do malowania.

Powstrzymać drżenie rąk…

I tak i nie. Ponieważ w jak najlepszym malowaniu detali tak drobnych jak choćby twarz figurki w skali 1/35 kluczową rolę odgrywa właściwa STABILIZACJA obu dłoni. Zarówno trzymającej figurkę jak i malującej. Chodzi o to aby zminimalizować drżenie rąk, Gadżet może ułatwić to zadanie na wiele sposobów. Po pierwsze gruba, wyściełana naturalną skórą rękojeść pozwala trzymać przedmiot całą dłonią, a nie skupiać ścisku na jedynie dwóch, trzech palcach. Chwyt jest pewniejszy i nie drga nam tak malowana część. Drugą rękę, tą którą trzymamy pędzel, jeśli chcemy to opieramy o wierzchnią część grip’u.

Po drugie, możemy grip dzięki jego prostokątnej budowie, zwyczajnie położyć na blacie i całkowicie odciążyć lewą (najczęściej) rękę, a prawą na nim wygodnie oprzeć (obicie jest twarde i stabilne) i malować z całkowicie ustabilizowaną dłonią. Jest to przydatne przy bardzo precyzyjnym malowaniu pojedyńczych detali. Wymaga to, od czasu do czasu odkręcania śruby i przekręcania zamocwanego elementu, w celu zmieniania kąta i położenia względem opieranej dłoni. Trzeba trochę pokombinować z odpowiednim ustawieniem, oczywiście drut czy wykałaczkę możemy wkładać nawet od boku. Dla mnie przynajmniej, jest to znacznie lepsze wyjście, niż trzymanie obu rąk w powietrzu. Duże i wygodne koło kręci się szybko i komfortowo.

 

 

Podstawka pod uchwyt

Oczywiście jest i trzecia opcja, mianowicie umocownie gripu w dołączonej podstawce. W zależności w którą szczelinę wadzimy uchwyt, będzie on w niej osadzony prostopadle lub pod niewielkim kątem. Można i malować w ten sposób, choć moim zdaniem jest to rozwiązanie dedykowane raczej pod malowanie aerografem. Bowiem przyrząd jest na tyle stabilny, że z powodzeniem możemy montować w nim większe elementy, o ile znajdziemy na to rozsądny sposób. Da pancerniaków, którzy malują narzędzia i osprzęt przed przyklejeniem na model, uchwyt sprawdzi się także do mocowania tych detali – wystarczy zamocować przykładową łopatę za krawędź i zacisnąć. Podstawka tak czy inaczej, na pewno przyda się do wygodnego odłożenia pomalowanego elementu w celu przeschnięcia.

Czy warto kupić taki gadżet?

Jeśli jesteś gadżeciażem tak jak ja, lub malujesz głównie figurki, to bardzo ciekawa propozycja. Samo trzymanie wyściełanego prawdziwą skórą uchwytu nadaje całej czynności pewnego rodzaju uczucia… luksusu? Ok, może to za duże słowo, ale z pewnością uprzyjemnia malowanie drobnicy, a przecież o to w hobby chodzi – o sprawianie sobie przyjemności. Ciężko mi jednoznacznie odpowiedzieć, czy stanowczo przedmiot ten przypadnie Ci do gustu, czy po paru dniach wyląduje w kącie – każdy ma swoje indywidualne nawyki. Jak dla mnie rewelka, mała rzecz a cieszy. Bardzo mi się też zwyczajnie… podoba wizualnie.

 

W jakiej postaci otrzymujemy produkty HobbyZone?

Celowo zostawiłem tą część recenzji na koniec, gdyż tu należy bardzo pochwalić producenta. Wszystko jest bardzo grubo owinięte folią bąbelkową, nie dość, że wewnątrz każdego kartonu, to jeszcze cała paczka z zewnątrz. Miałem wrażenie, że mógłbym spokojnie wyrzucić pakę przez okno a i tak by nic się nie stało 🙂 . Niby rzecz mało istotna, a jednak, doceni każdy, kto choć raz odpakowując zakupione w sieciówkach meble, ujrzał nadłamane narożniki poszczególnych płyt do samodzielnego montażu. No właśnie, jak z montażem?

Wykonanie i montaż

Moduły wykonane są z płyt MDF i HDF (HDF to pokryte białym laminatem części). MDF to płyty drewnopochodne tworzone ze zmielonego na pył drewna i związków organicznych, prasowane w wysokich temperaturach. Są dzięki temu twarde i trwałe, ale też przyjemne w dotyku i gładkie. Jest to znacznie lepsza opcja niż płyta wiórowa czy sklejka, no i dzięki temu mamy produkty o niewielkich rozmiarach, cienkiej ale zarazem wytrzymałej konstrukcji. Serio, pomimo delikatnego wyglądu „mebelki” z HZ sprawiają wrażenie stosunkowo solidnych.

Jedynie czego więcej mógłbym sobie życzyć, to aby płyty, które nie są laminowane były zalakierowane bezbarwnym, matowym lakierem. Zdaję sobie jednak sprawę, że to podniosło by znacznie koszty produkcji a zarazem ceny produktów. Zalakierowany MDF chyba też gorzej by się łączył na klej. Można oczywiście we własnym zakresie, za pomocą lakieru w sprayu zabezpieczyć mebelki – zyskamy zapewne kilka dodatkowych lat na trwałości.

Na klej a nie wkręty

Każdy produkt wymaga samodzielnego montażu, ilość elementów jest niewielka, a montaż przy pomocy dołączonej instrukcji niewymagający. Nie uświadczymy tu jednak, jak w tradycyjnych meblach, śrub i złączek do szybkiego montażu. Wszystko sklejamy na klej wikolowy, do drewna. Czy to dobrze, czy źle? MDF dobrze trzyma na klej, za to brak dedykowanych nawierceń, jak sądzę, pozwala producentowi oszczędzić dwie rzeczy. Po pierwsze grubość płyt do montażu. Jako systemy dedykowane do względnie niewielkich miejsc, jak powierzchnia biurka, uważam, że każde parę centymetrów jest na wagę złota. Pod drugie, oczywiście kolejny raz koszty produkcji. Dzięki temu, moga nam zaoferować swoje produkty w korzystniejszej cenie. Ceny są uważam uczciwe. Rzadko kiedy przekraczają kwotę kilkudziesięciu złotych za moduł. Przy tak wielkiej możliwości personalizacji stanowiska pracy, to sprawiedliwie wycenione produkty. A więc czy warto? Zdecydowanie tak. Tym bardziej, na rodzimym podwórku. Brawo HobbyZone.

 

Dziękuję bardzo firmie HobbyZone za dostarczone do recenzji produkty. Kibicuję i ciekaw jestem kolejnych Waszych pomysłów.

Autor tekstu: Michał Wiśniewski.

 

 

Jedna odpowiedź

  1. Stefan N napisał(a):

    Bardzo rzeczowa recenzja. Jak z wytrzymałościa?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inline
Inline